Dymarki w Nowej Słupi - święto starożytnego hutnictwa

Autor: · zmiana

Spis treści

Dymarki Świętokrzyskie to festiwal archeologiczny w Nowej Słupi u stóp Łysej Góry, organizowany od 1967 roku (Radio Kielce). Jego osią jest pokazowy wytop żelaza w odtworzonych piecach dymarskich, czyli tak, jak robiono to w Górach Świętokrzyskich w okresie rzymskim. Termin, program i ceny biletów każdej edycji podaje organizator, więc sprawdzaj je przed wyjazdem.

Co to są Dymarki Świętokrzyskie?

Dymarki Świętokrzyskie to letni festiwal archeologiczny w Nowej Słupi, którego najważniejszym punktem jest wytop żelaza w glinianych piecach zbudowanych według ustaleń archeologów. Wokół pokazu wyrosły rekonstrukcje, warsztaty rzemiosła, kiermasze i koncerty. Impreza odbywa się od 1967 roku, a w 2017 roku miała już 51. edycję (Radio Kielce, swietokrzyskie.pro).

Na Dymarki patrzę jak ktoś, kto od lat chodzi po śladach górnictwa rudy w Staropolskim Okręgu Przemysłowym. Dla mnie to nie festyn z grillem w tle. To najstarszy rozdział tej samej historii, którą w Starachowicach i Lubieni opowiadają kopalnie i huty z XIX i XX wieku.

Gdzie odbywają się Dymarki?

Dymarki odbywają się w Nowej Słupi w powiecie kieleckim, u podnóża Łysej Góry, na której stoi klasztor i sanktuarium Święty Krzyż. Według relacji Radia Kielce festiwal korzysta dziś m.in. z terenu Centrum Kultury i Archeologii w Nowej Słupi.

Od kiedy organizuje się Dymarki?

Dymarki organizuje się od 1967 roku. Według przewodnika po edycji z 2017 roku impreza wyrosła przy muzeum działającym w Nowej Słupi od 1960 roku, które powstało dzięki odkryciom archeologów Mieczysława Radwana i Kazimierza Bielenina (swietokrzyskie.pro). Dokładnych dni pierwszej edycji nie podaję, bo dostępne źródła opisują je niejednolicie.

Od pokazu archeologów do festynu

Na początku chodziło o eksperyment: czy da się odtworzyć starożytny wytop i co z niego wyjdzie. Z czasem doszła oprawa dla publiczności. Dziś na festiwal składają się zwykle takie elementy:

  • Pokazowy wytop żelaza - budowa pieca, załadunek rudy i węgla drzewnego, a na końcu rozbicie pieca.
  • Rekonstrukcje historyczne - grupy odtwarzające życie codzienne, uzbrojenie i stroje z epoki.
  • Warsztaty rzemiosła - kowalstwo, garncarstwo, tkactwo i inne dawne techniki.
  • Kiermasz - stoiska z rękodziełem i wyrobami regionalnymi.
  • Koncerty - część rozrywkowa, której wykonawcy zmieniają się co roku.

Co to były dymarki?

Dymarka to prosty, jednorazowy piec do wytopu żelaza z rudy przy użyciu węgla drzewnego, charakteryzujący się niewielkimi rozmiarami, glinianym szybem i jamą w ziemi pod spodem. Produktem była łupa żelazna, czyli gąbczasta bryła metalu, a odpadem żużel. Po wytopie piec rozbijano, żeby wyjąć metal (Muzeum Starożytnego Hutnictwa Świętokrzyskiego).

Jak działał piec dymarski?

Wytop w dymarce przebiegał w pięciu krokach: od wykopania jamy po rozbicie pieca. W uproszczeniu wyglądało to tak:

  1. Hutnik wykopywał w ziemi płytką jamę, czyli kotlinkę, która później przyjmowała żużel.
  2. Nad kotlinką stawiał gliniany szyb z otworami na dopływ powietrza.
  3. Do szybu ładował na przemian węgiel drzewny i rozdrobnioną rudę żelaza.
  4. Rozżarzony węgiel odbierał rudzie tlen, a powietrze z miecha lub ciąg naturalny podtrzymywał temperaturę.
  5. Po zakończeniu wytopu hutnik rozbijał piec i wydobywał łupę, a żużel zostawał w kotlince.

Żelazo nie wypływało z pieca jako ciecz. Zbierało się w stanie stałym, zmieszane z żużlem. Dopiero kucie oddzielało metal od zanieczyszczeń.

Łupa żelazna i żużel: co zostawało po wytopie?

Po każdym wytopie zostawały dwa produkty: łupa żelazna, z której kowal wykuwał narzędzia, oraz zastygły żużel w kotlince. To właśnie bryły żużlu, ułożone w ziemi w regularnych skupiskach, pozwoliły archeologom odnaleźć ślady dawnych pieców. Krótki słownik pojęć:

  • Łupa - porowata bryła żelaza z resztkami żużlu, uzyskiwana w stanie stałym.
  • Żużel - odpad wytopu, który spływał w dół i wypełniał kotlinkę.
  • Kotlinka - jama pod szybem pieca, po której archeolodzy rozpoznają dymarkę.
  • Miech - skórzane urządzenie do wdmuchiwania powietrza do pieca.
  • Węgiel drzewny - paliwo i jednocześnie czynnik, który odbiera rudzie tlen.

Skąd nazwa dymarka i czym różni się od wielkiego pieca?

Nazwa dymarka wiąże się z dymem: piec stał na otwartej przestrzeni i podczas wytopu mocno dymił. Od późniejszego wielkiego pieca różni się praktycznie wszystkim, co dobrze widać w zestawieniu:

Cecha Dymarka Wielki piec
Tryb pracy jednorazowy wytop, piec rozbijany praca ciągła
Produkt łupa żelazna w stanie stałym płynna surówka
Paliwo węgiel drzewny węgiel drzewny, później koks
Budowa niewielki gliniany szyb nad kotlinką murowana konstrukcja pracująca latami
Przykład w regionie stanowiska wokół Nowej Słupi dawna huta w Starachowicach

Kto chce zobaczyć drugi biegun tej technologii, znajdzie go niedaleko: Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach zachowało wielki piec dawnej huty.

Starożytne hutnictwo w Górach Świętokrzyskich: dlaczego właśnie tu?

Starożytne hutnictwo świętokrzyskie to ośrodek wytopu żelaza z okresu rzymskiego, który według badań archeologicznych należał do największych w Europie poza granicami Cesarstwa. Podstawową monografią tematu pozostaje praca Kazimierza Bielenina z 1974 roku. Liczbę odkrytych pieców podają publikacje muzeum i badaczy, dlatego odsyłam do nich zamiast powtarzać szacunki.

Dlaczego w Górach Świętokrzyskich wytapiano żelazo?

W Górach Świętokrzyskich wytapiano żelazo, bo na miejscu było wszystko, czego potrzebował hutnik. Zestaw warunków był prosty:

  • Ruda żelaza - złoża dostępne dla prostych narzędzi górniczych.
  • Drewno na węgiel drzewny - rozległe lasy, których śladem jest dzisiejsza Puszcza Jodłowa.
  • Glina - materiał na szyby pieców, dostępny na miejscu.
  • Woda i osady - doliny rzek, przy których mogli mieszkać hutnicy.
  • Wymiana - żelazo było towarem, który dało się sprzedać dalej.

Kto odkrył świętokrzyskie piece?

Świętokrzyskie piece dymarskie odkryli i opisali w XX wieku archeolodzy Mieczysław Radwan i Kazimierz Bielenin. Imię Radwana nosi dziś muzeum w Nowej Słupi. Bielenin prowadził badania terenowe i opublikował syntezę o górnictwie i hutnictwie regionu, a w latach 80. był kierownikiem naukowym obozów archeologicznych (Kwartalnik Historii Nauki i Techniki, 1986).

Góry Świętokrzyskie były w okresie rzymskim jednym z najważniejszych ośrodków górnictwa i hutnictwa żelaza na ziemiach polskich, a ślady pieców występują tam w dużych, zorganizowanych zespołach (parafraza). Kazimierz Bielenin, Starożytne górnictwo i hutnictwo żelaza w Górach Świętokrzyskich, PWN, 1974

Rudki i Puszcza Jodłowa: skąd brano surowce?

Tuż obok Nowej Słupi leżą Rudki, gdzie w XX wieku działała kopalnia „Staszic”, eksploatująca piryt, syderyt i hematyt od 1933 do 1971 roku (Przegląd Geologiczny, PIG-PIB, 2024). W 2024 roku promowano tam ścieżkę geoedukacyjną po dawnej kopalni. Pytanie, skąd dokładnie starożytni hutnicy brali rudę, zostawiam badaczom i literaturze muzealnej.

Kiedy są Dymarki i gdzie sprawdzić termin?

Dymarki Świętokrzyskie odbywają się latem, ale konkretne dni ustala organizator osobno dla każdej edycji. Daty z poprzednich lat nie przenoszą się automatycznie na kolejny rok, dlatego w tym poradniku nie podaję terminu. Aktualny termin i program publikuje gmina Nowa Słupia oraz muzeum w Nowej Słupi.

Kiedy Dymarki 2026?

Termin Dymarek 2026 sprawdzisz w ogłoszeniach gminy Nowa Słupia i muzeum w Nowej Słupi, bo tylko organizator podaje wiążące daty. Stan na październik 2026: przed wyjazdem upewnij się, że czytasz ogłoszenie z bieżącego roku, a nie archiwalne.

Gdzie jest oficjalny program?

Oficjalny program publikuje organizator. Szukaj go w tej kolejności:

  1. Strona gminy Nowa Słupia - aktualności i wydarzenia.
  2. Muzeum Starożytnego Hutnictwa Świętokrzyskiego - informacje o pokazach wytopu.
  3. Profile organizatora w mediach społecznościowych - zmiany w ostatniej chwili.
  4. Portal turystyczny województwa świętokrzyskiego - kalendarz imprez regionu.
  5. Radio Kielce i lokalna prasa - zapowiedzi i relacje.

Program Dymarek: wytop, rzemiosło, koncerty

Program Dymarek ma stały rdzeń i zmienną oprawę. Rdzeń to pokazowy wytop żelaza w piecach dymarskich, rekonstrukcje historyczne i warsztaty dawnego rzemiosła. Oprawa, czyli koncerty, gwiazdy wieczoru i godziny poszczególnych punktów, zmienia się co roku i pojawia się w programie organizatora przed festiwalem.

Co można zobaczyć na Dymarkach?

Na Dymarkach można zobaczyć cały cykl pracy hutnika: od budowy glinianego pieca do wyjęcia łupy. Najwięcej widzów zbiera się zwykle przy końcu, gdy piec się rozbija, a ze środka wychodzi bryła metalu. Dzieci czekają na ten moment najbardziej. Poza tym warto zaplanować:

  • Pokaz kucia łupy - kowal pokazuje, jak z gąbczastej bryły powstaje użyteczne żelazo.
  • Obozowiska rekonstruktorów - stroje, broń i przedmioty codziennego użytku.
  • Warsztaty dla dzieci - lepienie z gliny, tkanie, proste prace rzemieślnicze.
  • Stoiska z rękodziełem - wyroby regionalne i pamiątki.
  • Ekspozycję muzealną - wiedzę o starożytnym hutnictwie z pierwszej ręki.

Kto wystąpi: jak śledzić ogłoszenia?

Listę wykonawców Dymarek ogłasza organizator przed festiwalem. Nie powtarzam nazwisk z dawnych edycji, bo sceniczna część zmienia się z roku na rok. Najprościej obserwować profil organizatora i stronę gminy, a w dniu wyjazdu sprawdzić, czy nie zmieniła się kolejność koncertów.

Ile kosztuje bilet wstępu na Dymarki?

Bilet wstępu na Dymarki kosztuje tyle, ile ustali organizator w cenniku na daną edycję, a ceny, rodzaje biletów i ulgi zmieniają się z roku na rok. Z tego powodu nie podaję kwot. Aktualny cennik znajdziesz w ogłoszeniu gminy Nowa Słupia lub organizatora festiwalu, zwykle razem z programem.

Czy dzieci płacą za wstęp?

To zależy od cennika danej edycji. Imprezy plenerowe często przewidują ulgi lub bezpłatny wstęp dla najmłodszych, ale granicę wieku i zasady określa regulamin konkretnego roku. Przed wyjazdem sprawdź, czy ulga wymaga dokumentu, na przykład legitymacji szkolnej.

Gdzie kupić bilety?

Bilety kupisz tam, gdzie wskaże organizator: w kasach przy wejściu albo w sprzedaży internetowej, jeśli zostanie uruchomiona. Poniższa ściąga pokazuje, co sprawdzić i gdzie:

Co sprawdzić Gdzie szukać Kiedy
Ceny i rodzaje biletów ogłoszenie organizatora, strona gminy po publikacji programu
Ulgi i bilety rodzinne regulamin festiwalu przed zakupem
Sprzedaż online link podany przez organizatora przed wyjazdem
Parkingi i objazdy komunikat gminy Nowa Słupia kilka dni przed festiwalem
Wstęp do muzeum informacja muzeum na czas imprezy w dniu wizyty

Kilka drobiazgów, które oszczędzają nerwów przy kasie:

  • Zachowaj bilet do końca dnia - na wielu imprezach plenerowych służy do ponownego wejścia.
  • Miej przy sobie gotówkę - na stoiskach rzemieślników terminal bywa rzadkością.
  • Sprawdź zasady wejścia z psem - regulaminy imprez masowych różnią się w tej sprawie.

Muzeum Starożytnego Hutnictwa Świętokrzyskiego

Muzeum Starożytnego Hutnictwa Świętokrzyskiego im. Mieczysława Radwana to placówka w Nowej Słupi, działająca od 1960 roku i poświęcona badaniu oraz popularyzacji wytopu żelaza w regionie (swietokrzyskie.pro, 2017; swietokrzyskie.travel). Muzeum jest naturalnym punktem startu dla każdego, kto chce zrozumieć Dymarki, zanim zobaczy pokaz.

Co pokazuje muzeum w Nowej Słupi?

Muzeum pokazuje świętokrzyskie hutnictwo od strony dowodów: śladów pieców, żużli i wyrobów. Regionalny portal turystyczny podkreśla związek placówki z odkryciami archeologów. Podczas zwiedzania zwróć uwagę na:

  • Pozostałości pieców dymarskich - kotlinki z żużlem, na których opiera się wiedza o wytopie.
  • Rekonstrukcję procesu wytopu - kolejne etapy pracy hutnika.
  • Wyroby żelazne - to, co powstawało z łupy.
  • Postaci badaczy - Mieczysław Radwan i Kazimierz Bielenin.
  • Związek z krajobrazem - Łysa Góra, Puszcza Jodłowa i dawne miejsca wydobycia.

Czy muzeum działa w czasie festiwalu?

Tak, muzeum zwykle wpisuje się w program Dymarek, ale godziny otwarcia i zasady wstępu w dniach festiwalu podaje organizator lub samo muzeum. Poza festiwalem placówkę zwiedza się w zwykłych godzinach, które publikuje ona na swojej stronie.

Ruda żelaza w okolicy: od dymarek do kopalni w Lubieni

Ruda żelaza łączy Nową Słupię z Lubienią, choć dzieli je prawie dwa tysiące lat. W Lubieni w gminie Brody od 1816 roku działała rządowa kopalnia rudy żelaza „Józef”, a od 1965 roku zakład funkcjonował jako ZGH „Zębiec” (Wikipedia, Lubienia). Starożytnych dymarek nie łączę bezpośrednio z tą kopalnią, bo źródła takiego związku nie podają.

Kopalnia „Józef” i ZGH „Zębiec”

Górnicza historia Lubieni zaczyna się od kopalni „Józef” w 1816 roku, w czasie rozbudowy wydobycia i hutnictwa w Staropolskim Okręgu Przemysłowym. Najważniejsze daty z dziejów wsi według Wikipedii i Diecezji Radomskiej:

  • 1363 - bp Bodzanta nadaje ziemię nad rzeką Lubienią pod wieś na prawie średzkim.
  • 1816 - rusza rządowa kopalnia rudy żelaza „Józef”.
  • 1858 - w Lubieni rodzi się Antoni Julian Nowowiejski, późniejszy biskup płocki i błogosławiony.
  • 1965 - kopalnia działa jako ZGH „Zębiec”.
  • 1984 - erekcja parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Lubieni.

Szerzej o zakładzie piszę w tekście ZGH Zębiec i kopalnia rudy w Lubieni. ZGH „Zębiec” to nazwa zakładu, nie wsi Zębiec.

W Lubieni w 1816 roku uruchomiono rządową kopalnię rudy żelaza „Józef”, która od 1965 roku działała jako Zakłady Górniczo-Hutnicze „Zębiec” (parafraza). Wikipedia, hasło Lubienia (województwo świętokrzyskie), stan na 2026

Czy w Lubieni wydobywano rudę żelaza?

Tak, w Lubieni wydobywano rudę żelaza co najmniej od 1816 roku, gdy uruchomiono rządową kopalnię „Józef” (Wikipedia, Lubienia). Wcześniej, do 1788 roku, wieś była wójtostwem w dobrach biskupów krakowskich. Szerszy kontekst regionu opisuję w artykule Zagłębie Staropolskie i historia Lubieni.

Czerwony kamień kościoła w Lubieni

Ten sam krajobraz rdzy i kamienia widać w kościele. Kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Lubieni, budowany w latach 1983-1986 według projektu arch. Zofii Łotkowskiej i P. Franczaka, to budowla jednonawowa z czerwonego kamienia i cegły (Diecezja Radomska). Poświęcił go bp Edward Materski 9 września 1986 roku.

Dymarki i Święty Krzyż w jeden dzień

Dymarki i Święty Krzyż da się połączyć w jeden dzień, bo sanktuarium na Łysej Górze góruje nad Nową Słupią, a z miejscowości prowadzi na szczyt szlak pieszy zwany Drogą Królewską. Rano sanktuarium, po południu festiwal, albo odwrotnie: kolejność zależy od godzin wytopu w programie danej edycji.

Jak zaplanować dzień w Nowej Słupi?

Plan dnia zacznij od sprawdzenia godziny rozbicia pieca, bo wokół niej ustawisz resztę. Przykładowy układ:

  1. Rano: wejście Drogą Królewską na Święty Krzyż, zanim zrobi się gorąco i tłoczno.
  2. Przed południem: sanktuarium, w którym przechowywane są relikwie Drzewa Krzyża Świętego; godziny nabożeństw sprawdź na stronie sanktuarium.
  3. Wczesne popołudnie: powrót do Nowej Słupi i muzeum.
  4. Popołudnie: pokaz wytopu i warsztaty rzemiosła.
  5. Wieczór: koncerty, jeśli program je przewiduje.

Dla czytelników związanych z parafią Podwyższenia Krzyża Świętego w Lubieni Święty Krzyż ma dodatkowy wymiar. Według dawnej strony parafii z 2020 roku organizowano Drogę Krzyżową na Święty Krzyż ze startem przy kościele w Nowej Słupi. Podobnie jak Misterium Męki Pańskiej w Górce Klasztornej, takie nabożeństwo łączy modlitwę z drogą przez konkretne miejsce.

Parkowanie i tłumy w czasie festiwalu

W czasie festiwalu Nowa Słupia wyznacza dodatkowe parkingi, a ruch w miejscowości bywa duży. Komunikat o parkingach i objazdach publikuje gmina przed wydarzeniem. Kilka praktycznych zasad:

  • Przyjedź rano - parkingi blisko centrum zapełniają się w pierwszej kolejności.
  • Zabierz nakrycie głowy i wodę - większość atrakcji jest pod gołym niebem.
  • Załóż wygodne buty - szlak na Łysą Górę jest kamienisty.
  • Ustal z dziećmi punkt spotkania - przy piecach w czasie rozbijania robi się ciasno.
  • Sprawdź prognozę pogody - burza potrafi przestawić program imprezy plenerowej.

Najczęściej zadawane pytania

Czy na Dymarki warto jechać z dziećmi?

Tak. Pokazy wytopu, warsztaty rzemiosła i obozowiska rekonstruktorów są zrozumiałe nawet dla młodszych dzieci, a moment rozbicia pieca robi na nich duże wrażenie. Zaplanuj przyjazd rano, gdy jest mniej ludzi, i zabierz nakrycie głowy.

Czy łupę żelazną od razu wykorzystywano do wyrobu narzędzi?

Nie. Łupa wychodziła z pieca porowata i pełna żużlu, więc kowal musiał ją wielokrotnie rozgrzewać i przekuwać. Dopiero oczyszczone w ten sposób żelazo nadawało się na narzędzia, okucia czy broń.

Czy Dymarki Świętokrzyskie mają charakter religijny?

Nie. Dymarki to festiwal archeologiczny i kulturalny, a nie wydarzenie kościelne. Sąsiedztwo sanktuarium Święty Krzyż sprawia jednak, że wielu przyjezdnych łączy festiwal z odwiedzinami Łysej Góry.

Czy ślady dawnych pieców można zobaczyć poza festiwalem?

Tak, wiedzę o piecach i ich pozostałości prezentuje muzeum w Nowej Słupi także poza terminem Dymarek. Godziny otwarcia i ceny biletów podaje muzeum na swojej stronie. Poza festiwalem zwiedzanie jest spokojniejsze, choć bez pokazu wytopu na żywo.

Czy w okolicy Lubieni są inne miejsca związane z rudą żelaza?

Tak, cały Staropolski Okręg Przemysłowy jest nimi usiany. W samej Lubieni działała kopalnia „Józef”, później ZGH „Zębiec”, a w Starachowicach zachował się wielki piec dawnej huty. Razem z Nową Słupią tworzą ciąg od starożytnego wytopu do przemysłu XX wieku.

Łukasz Cedro - pochodzi ze Starachowic i od lat zajmuje się historią Staropolskiego Okręgu Przemysłowego: dawnymi kopalniami rudy żelaza, osadami górniczymi i parafiami, które wokół nich wyrosły.

Aktualizacja: październik 2026

Źródła i literatura

  1. Kazimierz Bielenin, Starożytne górnictwo i hutnictwo żelaza w Górach Świętokrzyskich, PWN, Warszawa 1974.
  2. Gmina Nowa Słupia - informacje o Dymarkach Świętokrzyskich, 2026.
  3. Radio Kielce, Dymarki w Nowej Słupi: trzy dni muzyki, kultury i historii.
  4. swietokrzyskie.pro, 51. Dymarki Świętokrzyskie, 2017.
  5. swietokrzyskie.travel, Muzeum Starożytnego Hutnictwa w Nowej Słupi.
  6. Kwartalnik Historii Nauki i Techniki, t. 31, nr 3-4, 1986.
  7. Przegląd Geologiczny (PIG-PIB), Ścieżka geoedukacyjna Kopalnia Pirytu „Staszic” w Rudkach, 2024.
  8. Wikipedia, Lubienia (województwo świętokrzyskie), stan na 27.10.2026.
  9. Diecezja Radomska, Lubienia - parafia pw. Podwyższenia Krzyża Świętego.
Łukasz Cedro
Łukasz Cedro

Łukasz Cedro pochodzi ze Starachowic i od lat zajmuje się historią Staropolskiego Okręgu Przemysłowego: dawnymi kopalniami rudy żelaza, osadami górniczymi i parafiami, które wokół nich wyrosły. Lubienia jest dla niego przykładem wsi, która ma ponad sześćset lat historii, a parafię i kościół dopiero od lat 80. XX wieku. Nie jest księdzem, historykiem z tytułem naukowym ani przewodnikiem z uprawnieniami, nie pracuje też dla parafii. Korzysta z opisu parafii w katalogu Diecezji Radomskiej, artykułów encyklopedycznych i dawnej strony parafii zachowanej w Internet Archive. Godzin Mszy, których nie może potwierdzić, nie publikuje. Każdą poprawkę zapisuje z datą.

Articles: 68